11 Lut „Rodzina szczerości”, czyli domowe konstatacje
Dostałam w podziękowaniu komplet regionalnych kosmetyków. Jak na mój gust balsam do ciała pachnie – do dzisiaj rzec mogłam – wybornie. Jednakże mąż mój zapytał raz znienacka, czy smaruję się lubrykantem, a starsza latorośl (czyt. Mała) stwierdziła, że to zapach zgniłej moreli.
Ech… ?
Komentarze